Need for Speed: Underground – ciąg dalszy

Takiej grafiki w grze samochodowej jeszcze nie widziałem, (z tego co wiem, to GT3 na PS2 prezentuje podobny pozom). Dostajemy momentalnie szoku po oczach, gdy widzimy błyszczące auta, błyszczącą szosę, wokół trasy masę elementów… nic piękniejszego w grach wyścigowych na PC nie ujrzymy! Pamiętacie zamieszanie, jakie wywołało w grze GT3, szosa pokryta wodą? gdzie krople wody unosiły się pod kołami samochodu? tutaj mamy podobny efekt, tyle, że słabszy, szosa niby mokra, ale woda się nie unosi. Co do aut to powiem, że prezentują się wyśmienicie. Odbija się na ich karoserii otoczenie, widać iskierki, zatem wszystko tak jak powinno być! Otoczenie to istny miodzio, jednak mogliby wprowadzić więcej elementów ruchomych. Dla niektórych cała gra może wydawać się zbyt kolorowa… co jest faktem, kolorów jest aż nadto. Nie ma co narzekać, przy takim kompie, jaki ja posiadam, prawie nie odczuwam przycięć, co jest sukcesem niebywałym. Oprawa audio zawiera w sobie utwory ze świata rapu (Get Low – super), techno (motywy z Matrixa) i jeszcze inne bardzo dobre utworki, których nazw nie jestem w stanie podać. Na jednej trasie może się zmienić nawet 3 razy muzyczka, więc w czasie jazdy nie wiadomo, czy piękniejsza jest grafika czy muzyka. Obie te rzeczy powalają. Można to opisać jednym krótkim stwierdzeniem… Oprawa audio-video to najmocniejszy element gry! I powolutku dojeżdżamy do końca naszej trasy, jedyne problemy jakie napotkaliśmy to błędy z „zahaczaniem” o jakieś drobnostki z trasy i sporo przegięte wywrotki, które będziemy często widzieć w samej grze. Na końcu trasy czekam z niecierpliwością na replay, a tu nic! Nie ma replaya – błąd karygodny, jak oni mogli o tym zapomnieć? Brak zniszczeń to drobny minus. 🙂 Wrrr… yyy… First Place!!! Produkt prawie idealny, zawiódł trochę tryb Underground, tuning. „System pieniężny”, brak replayów, brak zniszczeń, to motywy gierki, które zostały spieprzo