BMX XXX [PS2]

BMX XXX – nowe dzieło, a zarazem wybryk w dziedzinie śmigotania na rowerku od ACCLAIM. Parę miechów temu, mieliście okazje przeczytać zapowiedź napisaną przeze mnie. Wspomniałem tam o nagich kobitkach, seksie, itd.;), nie bójcie żabki, nie zabrakło nagości, seksu itp.!!!, ale nic poza tym. Hicior to raczej nie jest, ale jakby wziąć pod uwagę te nudne motywy z innych gier, to nie jest źle…Dla niektórych graczy (mówię głównie o 14-15 latkach), może to być lekki szok i radzę im żeby nie chwytali się tego tytułu. Wystarczy ujrzeć intro i już palma odbija ;). Wydawałoby się, że połączenie zboczonych akcji ze śmiganiem na rowerku będzie, jazdą nade wszystko. Tak obiecywano i niby tak jest, ale żeby to odczuć trzeba chyba być nieźle świrniętym, seksualnym – psycholem!!!. Gracz, który nie miał do czynienia z grami typu LARRY 7 – niech odpuści sobie. Larry to nic w porównaniu do tego.. niby nie wiem czego :|. Czepiając się tematu XXX w tym tytule, można stwierdzić, że ta gra jest po prostu chora!!! (przez niektórych tak zostanie odebrana ;). Grywalność stoi na niskim poziomie, praktycznie nic nowego nie wprowadzono, co by mogło nas zaskoczyć. Grafika również nie zachwyca. Lokacje małe, mniejsze od tych z Dave Mirry Bmx 2. Jednym słowem jeden wielki niewypał!!!. I tu by miał nastąpić koniec recenzowanego tytułu… Jest jednak coś godne uwagi – wiadomo co ;). Za wykonanie zadania otrzymujemy tz. bonusy – filmy z ładnymi paniami, ściągającymi swoje ciuszki ;P. Zadania są też niezłe. Jedno np. polega na dowozie pieska (buldoga) na jedno miejsce gdzie znajduje się, suczka pudelek… eh, dalej wiadomo co będzie ;).Podsumowując tytuł ten nie jest dla każdego !!! (zboczki zapewne łykną spokojnie ;). BMX XXX to tytuł bazujący bardziej na zboczeniach wystepujących podczas szarpania, niż na samej jeździe na rowerku. Ale jak widać w samej grze, to autorom chyba o to chodziło ;P. Napisze tu jedno: ujdzie !!! (dla mnie GIT !!!).