Krawaty dla zwycięzców olimpijskich

Wielu, jeśli nie większość zgromadzonych w Paryżu sportowców, nie wiedziało że uczestniczy w igrzyskach olimpijskich. Zwycięzca biegu maratońskiego Michel Theato, dowiedział się o tym dopiero dziesięć lat później. W każdym razie nie było to wiadome podczas nagradzania zwycięzców. Nie było medali, nie grano medali i nie wciągano flag. Sportowców nagradzano tandetą kupowaną na straganie. Krytykowano taki stan rzeczy, prasa uważała że takie traktowanie olimpijczyków przynosi ujmę wielkiej wystawie odbywającej się w tym samym czasie co igrzyska. Nie tylko paryski dziennik dostrzegał w tym skandal. Organizatorzy pod wpływem krytyki zaczęli wypłacać zawodnikom pieniądze. Była to kwota od 50 do 1000 franków, z przyjacielską radą aby każdy sam sobie kupił jakąś nagrodę. Sam Coubertin takiego rozwiązania nie przyjął i zadbał o to aby medale olimpijskie były wysyłanie po igrzyskach pocztą do wszystkich nagrodzonych., co później zażegnało nieco wielki skandal. W dzisiejszych czasach takie rzeczy są nie do pomyślenia, ale wtedy były na porządku dziennym. Niemniej brawa po raz kolejny dla Coubertina.