Janda rzucał z obrotem

Od 15 do 17 lipca 1900 roku Czech Janda od razu zwrócił na siebie uwagę, wypuszczał dysk z ręki dopiero po wykonaniu dwóch pełnych obrotów co było rzadko spotykane. Rzucał daleko ale dysk lądował w gałęziach drzew okalających pole rzutów. Miał tylko jeden ważny rzut, w którym osiągnął odległość 35 metrów, co wystarczyło do zdobycia srebrnego medalu. Najdalej rzucił Węgier Bauer- 36 metrów i zdobył złoty medal olimpijski. Nie było takich problemów w pchnięciu kulą. Richard Sheldon osiągnął 14 metrów i zapewnił sobie zwycięstwo, uzyskując prawie pół metra przewagi nad swoim rodakiem McCrackenem. W Paryżu nie startował aktualny rekordzista świata Irlandczyk Denis Horgan, który swój rekord uzyskał w 1897 roku. Irlandczycy mieli jednak powód do dumy, ich rodak- Flanagan wygrał bowiem bardzo popularną u nich konkurencję rzutu młotem z wynikiem bliskim 50 metrów. W Paryżu startował on jednak w barwach USA. Zaprezentował się świetnie i pewnie wygrał zawody, uzyskując prawie metr przewagi nad jego najsilniejszym rywalem- Amerykaninem Truxton Hare. Do Johna Flanagana należał też rekord świata ustanowiony w 1897 roku.