Kto jest lepszy

Miasta, lub województwa, w których są dwa lub więcej klubów, mają troche większy niż mały problem. Każdy klub ma swoich fanatyków. A jeśli w jednym mieście są dwa kluby, to społeczność dzieli się na pół, co sprawia, że między nimi tworzy się mur nienawiści, co z kolei prowadzi do większych problemów. „To Ruch jest lepszy!”. „Nie! Bo Górnik!” no i kto ma racje? Dwa kluby z tego samego województwa. Średniej klasy obydwa. I? Osoba nie zainteresowana powie, że ten jest lepszy, któremu chwilowo dopisuje szczęście. Ta drużyna jest lepsza, która teraz wygrywa. A jak widzą to kibice? Dla nich zawsze ich klub jest najlepszy. Nie ważne czy przegrywa czy nie. Oni go nie opuszczają i zawsze znajdą usprawiedliwienie dla złej passy. Nie powiedzą, że przeciwna drużyna jest lepsza, bo wygrała akurat mecz. Są wierni swojej drużynie i zawsze dbają o jej chwałę. A więc? Można wywnioskować, że sport nie tylko łączy, ale także dzieli. Łączy kibiców jednego klubu, dzieli kibiców znielubionej drużyny. Wyzwala pozytywne jak i negatywne emocje. Cieszyć się z wygranej, smucić z porażki- dwie opcje nastroju kibica po meczu. I nieważne, że dzisiaj ukochanemu klubowi nie poszło. „Następnym razem będzie lepiej. I tak mój klub jest najlepszy.”