gry na konsole

Gry na konsole – na przełomie 2 ostatnich lat EA Sports wypuściło chyba najwięcej arcadowych pozycji ze swojej stajni. Widać, że developer zna się na rzeczy. Każdy nowy tytuł ukazujący się na rynku sprawdza się w praktyce znakomicie i raczej zostaje skazany na sukces. Tak samo jest w przypadku drugiej części wspaniałej, arcadowej koszykówki pod nazwą Nba Street Vol.2. Wspaniały sequel cechuje przede wszystkim „oldschoolowy klimat”. Po odpaleniu gry PS4 sami zobaczycie o czym mówię – wystarczy oblookać „Menu Główne”:). Jeżeli już stoimy przy poziomie „Menu” to chciałbym wam przedstawić sytuacje, jaka to się ma w Vol.2. W menu pierwsze co nam się rzuca w oczy, to między innymi opcja „Play It”. Po jej wyborze mamy do dyspozycji „PickUp Game”, czyli nic innego jak mecz towarzyski… Następnie: „Nba Challenge”, czyli tzw. zawody (bądź street’owe mistrzostwa), dzięki którym będziemy mogli odkryć ukryte plansze, zawodników oraz ukryte teamy. „Be A Legend” bo tak się nazywa next opcja – to nic innego jak po prostu tryb zmagania się z legendarnymi gwiazdami ulicznej koszykówki. Szpilając w tym trybie będziesz najpierw musiał stworzyć własnego zawodnika i z biegiem czasu miał możliwość podkręcania jego możliwości, na coraz wyższe. Ostatnie co mamy do dyspozycji to oczywiście szkoła przetrwania, czyli nic innego jak po prostu nauka podstawowych tricków, zagrań no i oczywiście zaliczenie wszystkich poszczególnych zadań, które stoją na twojej drodze. Za wszystko oczywiście dostajemy kasę, więc bez obaw :). W Nba Street Vol.2 mamy również możliwość stworzenia własnego teamy’u. Jeżeli zaopatrzymy swoją drużynę w najlepszych zawodników, to oczywiście mamy większą szanse na wygranie i zdobycie więcej kasiory. Dręczy was zapewne pytanie na co tę kasę można wydać ?! Kiedy już mamy odpowiednią ilość zielonych wchodzimy do opcji „Rewards”, gdzie możemy zakupić tzw. karty kolekcjonerskie z podobiznami gwiazd NBA. Przejdźmy może teraz do bardziej konkretniejszych informacji, a mianowicie do nowości – które to wprowadzone zostały względem części pierwszej Nba Street. W zapowiedziach często wspominano o zastosowaniu w grze Gambrakera. Nie jest to jednak zwykły gamebraker, lecz „Gamebreaker stopnia II”. Aby go uzyskać wystarczy po naładowaniu Gamebrakera pierwszego, w odpowiednim momencie wcisnąć „SELECT” (najlepiej trzaskać wtedy jak największą ilość tricków i różnego rodzaju zwodów, wtedy na ekranie wyświetli się napis: Press click „SELECT” czy jakoś tak:)). To co wyczyniają koszykarze na boisku po naładowaniu tego paska… Eh, tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć na własne ślepia!. Szczegółów nie będę podawał, smaczki sami skumacie. Następne co zaświrowało w mojej łepetynie to oczywiście znakomity gameplay. Grywalność tu jest po prostu kosmiczna. Zero nudy, sama satysfakcja z PS4 gry. Odpal grę na najtrudniejszym poziomie, totalny miód i hardcore pełną gębą!. Ludziska: tak powinien wyglądać czysty Arcade!. Najlepszym dowodem na to jest odpalenie gry w trybie „Multiplayer”. Orgazm gwarantowany :>. Co mnie jeszcze powaliło na kolana? Ano jedyna w swoim rodzaj, charakterystyczna, podkreślająca oldschoolowy klimat muza!. Opinie graczy są różne w tej dziedzinie. Niektórzy twierdzą, że programistów było stać na znacznie więcej i mogło to wszystko wyjść o wiele lepiej w tej kwestii. Ale są przecież różne gusta. Mi osobiście muza we wspaniałym sequelku pasi i to całkiem, całkiem. To ona właśnie podkreśla te wspaniałą uliczną klimę!. Nba Street Vol. 2 to czysty arcade, zabawa na długie letnie wieczory, jak i dla jednego gracza tak i dla dwóch!. Nie ma co ukrywać Multiplayer tu góruje – wiadomo. Zachęcam każdego do odpalenia tego tytułu, gry na konsolę PlayStation 4 jest warta każdego grosza. Zapewniam cię drogi graczu, że Vol. 2 przykuje cię do ekranu TV i to na bardzo, ale to bardzo długo.